Maria Pawlikowska-Jasnorzewska „Jest pewien rycerz…”

Jest pewien rycerz, zresztą bez trwogi i zmazy,

Który „ja” na godzinę powtarza sto razy.

Słówko ważkie, nie przeczę – lecz gdy go zbyt dużo,

Inne „ja” słuchające smucą się i nużą.

„Ja” tędy, „ja” owędy, „u mnie”, „ze mną”, „we mnie”.

Tobie radość, rycerzu, a nam źle i sennie.rpt

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

close-alt close collapse comment ellipsis expand gallery heart lock menu next pinned previous reply search share star